w mgnieniu oka
7 09 2007Czasami nie doceniamy naszych pierwszych doznań, pierwszych ocen, pierwszych reakcji. Bywa, że zamykamy się na pierwsze podpowiedzi, które przebywają daleką drogę z naszej podświadomości do świata tu i teraz.
Według M. Gladwella nie rozumiemy mechanizmów pierwszych reakcji, a co za tym idzie nie potrafimy nimi zarządzać. Nie znamy ich przyczyn i pochodzenia. Aby móc je zidentyfikować, trzeba poznać siebie.
W książce pt.: „Blink. The Power of Thinking Without Thinking” Gladwell przedstawia całą plejadę przykładów naszego myślenia i podejmowania decyzji w mgnieniu oka.
Przedstawię dwa przykłady doświadczeń z książki Gladwella.
Samuel Gosling przeprowadził, wydawałoby się, banalny eksperyment. Poprosił 80 studentów, aby ocenili swoich przyjaciół w zakresie pięciu kategorii:
1. Ekstrawertyzm (Czy jest przyjacielski, lubiący zabawę, czy raczej zdystansowany, i.t.p.)
2. Przychylne nastawienie (Czy jest ufny, czy raczej podejrzliwy? Pomocny, czy nie chcący współpracować? i.t.p.)
3. Sumienność (Czy jest zorganizowany, czy też nie? Czy ma silną/ słabą wolę? i.t.p.)
4. Stabilność emocjonalna (Jest pewny siebie, czy nie? Spokojny, czy wiecznie zmartwiony? i.t.p.)
5. Otwartość na nowe doświadczenia (Przyziemny, czy z wielką wyobraźnią? Niezależny, czy konformista? i.t.p.)
Oczywiście przyjaciele dobrze opisali swoich bliskich znajomych w zakresie pięciu wymienionych punktów. Następnie Gosling wybrał ludzi, którzy nie znali wcześniej już raz ocenionych przyjaciół. Wręczył im ankiety i poprosił, aby na podstawie obserwacji pokoju danej osoby, ocenili ją według pięciu punktów. Każdy miał 15 minut na obserwację jednego pokoju. I jakie były wyniki? Pierwsze dwa punkty zostały zdecydowanie gorzej ocenione przez obcych ludzi, niż przez przyjaciół. Pozostałe trzy, natomiast, wypadły o wiele lepiej od grupy przyjaciół, która powinna znać swych bliskich dokładniej, niż obcy ludzie. Gosling sugeruje, że człowiek, który nas nie zna, jeśli potrafi przeprowadzić prawidłową analizę naszego pokoju, to w ciągu około 20 minut jest w stanie opisać nas lepiej, niż nasz wieloletni przyjaciel.
Nie wszystko da się wyczytać z czyjegoś pokoju, jak sam Gosling przyznaje, dwa pierwsze punkty z jego listy łatwiej ocenić poprzez bezpośrednie spotkanie z osobą, niż jedynie na podstawie obserwacji pokoju.
Słyszeliście kiedyś o speed-dating? Bardzo popularny sposób poznawania partnerów na Zachodzie. Randka skrócona do 6 minut, podczas których musisz zdecydować, czy Twój/-a rozmówca/-czyni interesuje Ciebie i czy chesz spotkać go/ją po raz drugi. 6 minut rozmowy, nie więcej. W trakcie konwersacji uczestnicy zaznaczają na kartkach TAK lub NIE przy nazwisku ich rozmówcy. Jeśli oboje zaznaczą TAK, wówczas dochodzi do drugiego spotkania.
Wielu/-e z nas ma obraz idealny partnera/-ki, zanim ja/jego znajdziemy. Czy w czasie 6 minut jesteśmy w stanie wybrać osobę, która odpowiada naszym wyobrażeniom/wymaganiom?
Iyengar i Fisman pokłócili się kiedyś na jednym z przyjęć na temat zalet i wad małżeństw aranżowanych. W celu rozwiązania konfliktu przeprowadzili serie eksperymentów w formie speed-dating. Z tą różnicą, że uczestnicy szybkiej randki musieli czterokrotnie wypełnić formularze (przed randką, po randce, miesiąc później i pół roku później), w których w skali od 1 do 10 oceniali, jakich cech szukają u przyszłego/-ej partnera/-ki. Ponadto w tych samych kategoriach oceniali osobę, którą spotykali podczas randki.
Niektórzy z Was pewnie się domyślają, że nasze wyobrażenia nijak się mają do rzeczywistości. Kobieta, nazwijmy ją Mary, przed randką stwierdza, że szuka mądrego i przystojnego mężczyzny. Po speed-dating okazuje się, że Mary wybrała nieprzystojnego, ale z wielkim poczuciem humoru mężczyznę. Gdy po miesiącu ponownie wypełniała formularz, znowu podkreśliła, że szuka inteligentnego i przystojnego partnera. Dlaczego nie słuchamy naszej podświadomości, ale ulegamy narzucanym wzorcom? Czyżbyśmy aż tak byli nieświadomi naszych wyborów? Większość uczestników tego eksperymentu miało podobny problem do Mary. Wybierali oni partnerów o innych cechach, niż zaznaczonych w formularzach przed randką. Wielkim uproszczeniem byłoby stwierdzenie, że nie wiemy, czego chcemy. Obraz idealny partnera/-ki, którego jesteśmy świadomi jest jak najbardziej obrazem naszych prawdziwych oczekiwań, ale niepełnym. Obraz schowany w naszej podświadomości pełni równie ważną rolę, a niejednokrotnie decydującą. Znajomość różnicy pomiędzy naszymi oczekiwaniami, a faktycznie dokonywanymi wyborami, mogłaby uzmysłowić nam, na jakich cechach najbardziej nam zależy. Jakie cechy przyciągają nas do określonych ludzi w czasie pierwszych sześciu minut? Odpowiedzi na te pytania, mogłyby pomóc we właściwych wyborach.
Książka Gladwella jest wspaniale zroganizowanym zbiorem przeprowadzonych doświadczeń o naszym postrzeganiu świata w przeciągu mgnienia oka. Nie jest to suchy opis eksperymentów, ale dobra, sensacyjna opowieść o doświadczeniach naukowych, przeplatanych historiami z życia wziętymi. Tekst czyta się lekko i przyjemnie, nie jest naszpikowany terminologią naukową, dzięki temu przybliża naukę do czlowieka.
Komentarze : Komentarzy: 2 »
Kategorie : nauka





komentarze