Od zeszłej soboty jest nowa wystawa w Moca Taipei. Została ona przygotowana przy współpracy z holenderskimi artystami. Tematem przewodnim ekspozycji jest wpływ świata elektroniki, informacji na nasze życie. Informacja sama w sobie stała się niemal odrębnym bytem. Bytem, z którym trzeba wejść w interakcję.
Wiele prac artystów mogłoby się wydawać niezrozumiałych lub wręcz trudnych do zauważenia. Bezwzględnym i koniecznym elementem wystawy “strefa V2″ jest aktywność widza. Bez dynamicznego widza, ta wystawa zamienia się w smutny ciąg pustych lub zaśmieconych pomieszczeń.
W pamięci pozostały mi m.in. portrety, przedstawiające reprezentantów poszczególnych grup społecznych tajwańskiego świata. Portrety są w formie elektronicznych ekranów. Gdy staniesz dokładnie na wprost obrazu, sfilmowana postać się poruszy. Każdy wykonuje charakterystyczny dla siebie gest. Na przykład młoda kobieta uśmiecha się, schyla lekko głowę i zasłania zęby, czyli typowy uśmiech Azjatki.
W innym bardzo małym pomieszczeniu nie ma nic, oprócz małej jasnej kropki światła, padającego na środek ciemnego pokoju. Nie dowiesz się, co to jest, dopóki nie staniesz na świetlnej kropce i zaczniesz się ruszać. Wówczas dopiero pojawi się przed tobą obraz. Obraz Twoich ruchów. Malunek, który powstaje poprzez ruchy Twojego ciała przypomina obrazy Picassa.
Wystawę można oglądać do 7 października 2007.
skan biletu z wystawy.
komentarze