o mnie

“… Wy myślicie, że i ja nie Pan,

dlatego że dom mój ruchomy

z wielbłądziej skóry…

Przecież Ja - aż w nieba łonie trwam,

gdy ono duszę mą porywa,

jak piramidę!

Przecież i Ja - ziemi tyle mam,

ile jej stopa ma pokrywa,

dopokąd idę!…”

C.K. Norwid “Pielgrzym”

Od końca sierpnia 2005 roku mieszkam w Taipei. Z wykształcenia jestem sinologiem. Na Tajwanie robię badania z zakresu psycholingwistyki.

A to, co widzisz, to jest zapis moich dni, spędzonych na wyspie, o kształcie pantofelka. Uwielbiam to miejsce. Nie wiem, jak długo tu zostanę…z pewnością kilka lat. Wpisy, które znajdziesz w miesiącu marcu roku 2006 są kopią maili, które wysyłałam do znajomych od września 2005 do 30 marca 2006.

Zaczęłam pisać bloga za namową przyjaciela, aby przybliżyć nam, to co wydaje się dalekie i Inne. Mieszkając jakiś czas w jednym miejscu, powoli zatracamy dystans i wtapiamy się w nowe środowisko. Asymilacja ma z pewnością wiele zalet, ale jest też niewątpliwa wada: przestajemy pełnić rolę obserwatora, nasza czujność zostaje uśpiona. Wszystko wydaje się zwykłe i codzienne. Moim celem, mimo nieuchronnej asymilacji, jest zachowanie czujności obserwatora z zewnątrz i opisanie tajwańskiej kultury, jakbym ją nieustannie odkrywała na nowo.