w tajwańskim raju

14 05 2008

Gdy mieszkałam w centrum Taipei, zakupiłam sobie słuchawki dźwiękoszczelne, aby przeżyć. Po jakimś czasie przeprowadziłam się na obrzeża miasta. Mieszkam teraz na górze, z dala od wszystkiego i wszystkich. Można pomyśleć: Raj.

Ale jak to w Raju bywa od czasu do czasu spotyka się innych jego mieszkańców, lub też obecność innych mieszkańców staje się oczywista. Rezyduję na 17 piętrze i do tej pory miałam wrażenie, że budynek jest niemal niezamieszkały. Od dwóch tygodni wiem, że na 13 piętrze ktoś mieszka. Mieszka i posiada młot pneumatyczny, z którego korzysta codziennie od 9:00 do 17:00. Moje sielskie dni pracy w domu zostały zaburzone.

Odkopałam słuchawki….i nie działają…to znaczy trochę wyciszają hałas, ale nie na tyle aby siedzieć i pisać… poza tym wstrząsów słuchawki nie niwelują…

Pozostaje mi się zrelaksować przed jutrzejszym dniem z młotem pneumatycznym w tle:


Operacje

Informacja

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.