Zwyczajny dzień:
1. Wstaję o 6:00 rano. Po codziennej ablucji i śniadaniu, siadam, czytam i piszę.
2. Na godzinę przed terminem okazuje się, że wczoraj wysłane dane trzeba poprawić. Godzina to za mało, więc pozostawiam wszystko, tak jak jest. Jutro wytłumaczę.
3. Biegnę po ciasto na jutrzejsze urodziny szefowej. Zrobili mniejsze, niż zamówiłam. Na szczęście pamiętali o świeczce w kształcie znaku zapytania.
4. Znowu siedzę i piszę.
5. Koleżanka obok pyta się, kiedy zorganizuję imprezę urodzinową, bo ona czeka z prezentem od miesiąca…, ale w sumie to ona nie ma czasu teraz i czy mogłabym ją zaprosić do siebie w czerwcu…
6. Spotkanie w sprawie projektu. Żądają od mnie informacji, ilu lamp używał fotograf dwa lata temu… Szukam numeru telefonu do fotografa…A może pamiętam, jakie wykształcenie miał fotograf…Modlę się, aby w moim notatniku był numer telefonu do niego…
7. Po ponad 12 godzinach pędzę do domu. Wypakowuję plecak…świeczka w kształcie znaku zapytania się złamała… Jutro z rana kupuję Super Glue i będę kleić
I teraz idę spać!





Boje sie komentowac………Myslalam,ze nie bedziesz miala tak zakreconego czasu i lepiej sobie poradzisz, anizeli my… Masz tylko inaczej. Trzymaj sie mala.