wybory prezydenckie na Tajwanie

31 03 2008

22 marca odbyły się wybory prezydenckie na Tajwanie. Tuż przed wyborami wybuchły zamieszki w Tybecie. Tajwańczycy ze zgrozą obserwowali reakcję chińskiego rządu. W sobotę 22 marca mieli wybór: nacjonalistyczna partia (KMT: Kuomintang), albo demokratyczna partia (DPP). Ostatnie osiem lat było w rękach DPP i prezydenta Chen Shuibiana. Partia osławiona wieloma korupcyjnymi skandalami, w które zamieszany był sam prezydent. Ich przeciwnicy – KMT, pochodzą w prostej linii od Chiang Kai-sheka i jego wojsk. Partia Przybyszów, Obcych, którzy nigdy do końca nie zostali dopuszczeni do tak zwanej śmietanki towarzyskiej wyspiarskiego świata.
Artykuł Sima Wenwu w Jinzhou Kan <今周刊> z 31 marca 2008 traktuje o obecnej sytuacji Tajwanu, Tajwanu po wyborach prezydenckich. Po raz pierwszy wybrano kandydata, który pochodzi z parti Przybyszów, Obcy stanął na czele Tajwanu. Obcy, który sugeruje, ze w nieokreślonej przyszłości Tajwan na nikomu nieznanych zasadach połączy się z ChRL.
Ostatnie osiem lat to czas natężonej propagandy o niepodległość Tajwanu. Propagandy, która rozgrywała się na każdym poziomie społeczeństwa, od przedszkola do zwykłego biura w firmie prywatnej. Polityka pro-niepodległościowa była tak intensywna, że wywoływała odwrotny skutek. Ludzie zaczynali być już zmęczeni ciągłymi hasłami i krótkometrażowymi filmami o wstąpieniu Tajwanu do NATO, o uznaniu Tajwanu jako niepodległego państwa. Ile można walczyć z niewidzialnym wrogiem? Wróg rozwija się ekonomicznie i staje się potęgą ekonomiczną, gdy tymczasem tajwańska gospodarka spowalnia i przestaje przynosić dotychczasowe profity. Ile można walczyć z kimś, kto w rzeczywistości ogranicza swoją kontrol do roli obserwatora, który czasem podniesie głos. Z kimś o potędze tak wielkiej, że świat boi się sprzeciwić jego woli i uznać niepodległość małej wyspy.
Wybory wygrał kandydat KMT, Ma Yingjiu mer Taipei. KMT w przeciwieństwie do DPP patrzy w przyszłość, poświęca wiele uwagi ekonomii i rozwojowi Tajwanu. Politykę stawia na drugim miejscu, przynajmniej w swym programie. DPP pogrążone jest we wspomnieniach i nie ma żadnych konstruktywnych planów na przyszłość. Jednym z głównych kontrargumentów DPP przeciw KMT w walce o fotel prezydencki był fakt, że Ma Yingjiu posiadał zieloną kartę, gdy studiował na Harvardzie. Miałoby to oznaczać, że nie jest on w pełni Tajwańczykiem. DPP ostatecznie ośmieszyła się w tych prezydenckich wyborach. Dla DPP wybory prezydenckie 2008 były gwoździem do trumny.
Według Sima Wenwu KMT w niewielkiej części zawdzięcza wygraną w wyborach swojemu programowi. Dużą zasługę należy przypisać byłemu prezydentowi, który dopuścił korupcję do władzy nad tajwańskim rządem i zniechęcił wielu wyborców do swojej partii.

Obrazek 1: arena, a na niej widać jednego gladiatora, podnoszącego miecz i tarczę do góry w triumfie nad leżącym gladiatorem. Przegrany to oczywiście DPP, a zwycięzca to wojownik KMT. Ze sceny rozlega się głos jednego z obserwatorów:

Nie ciesz się zbyt wcześnie. Prawdziwa walka jeszcze się nie zaczęła.

Z tyłu za triumfującym gladiatorem pojawia się dziesięć razy większy od niego wojownik, z napisem: ChRL.

Obrazek 2:

Tytuł obrazka: Wspólny rynek ChRL i Tajwanu

Z lewej strony widać stoisko KMT z ładnie poustawianymi pojemnikami. Przedstawiciel KMT zdziwiony patrzy na stoisko po prawej, które należy do ChRL. Na stoisku leżą szczątki ludzkie. Przedstawiciel ChRL trzyma ogromny nóż w dłoni gotowy do cięcia i pyta kolegi ze stoiska KMT:

A wy myśleliście, że czym handlujemy? 


Operacje

Informacja

16 odpowiedzi do “wybory prezydenckie na Tajwanie”

1 04 2008
Hania (01:01:36) :

Kasiu, nie czytalam jeszcze artykulu prof. Sima Wemu. Nie wiem wiec na ile opierasz sie na jego opinii ale ile tu jest Twojego komentarza. Problem w tym ze jest tu troche niescislosci np.
1. “Artykuł Sima Wenwu w Jinzhou Kan z 31 marca 2008 traktuje o obecnej sytuacji Tajwanu, Tajwanu po wyborach prezydenckich. Po raz pierwszy wybrano kandydata, który pochodzi z parti Przybyszów, Obcy stanął na czele Tajwanu. ”
Czy to znaczy ze Chang Kaishek, Jiang Jieshi (wybierni przez zgromadzenie narodowe) i wybrany w bezposrednich wyborach Lee Deng hui nie byli z Kuominatngu - Partii Przybyszow?
2 “Ostatnie osiem lat to czas natężonej propagandy o niepodległość Tajwanu. Propagandy, która rozgrywała się na każdym poziomie społeczeństwa, od przedszkola do zwykłego biura w firmie prywatnej”
Nie bardzo rozumiem tu pojecie propaganda? Czy moglabys podac przyklady tej popagandy od przedszkola…Na przyklad czy zmuszano dzieci do uczenia sie tajwanskiego w szkolach; (jak wiemy w czasie 50 lat rzadow Kuomintangu nie mozna bylo w szkolach mowic po tajwansku)
3.”Obcy, który sugeruje, ze w nieokreślonej przyszłości Tajwan na nikomu nieznanych zasadach połączy się z ChRL.”;
Czy chodzi tu o deklaracje Ma? Jak wiesz w trakcie kampanii Ma Yingjiu stwierdzil ze za jego prezydentury nie dojdzie do zjednoczenia z Chinami; a w czasie spotkanie z Lee Denghui potwierdzil ze o przyszlosci Tajwanu maja zadecydowac Tajwanczycy; nigdy Ma nie stwierdzil w kampanii ze Tajwan polaczy sie z ChRL.
4. “Dużą zasługę należy przypisać byłemu prezydentowi, który dopuścił korupcję do władzy”
Korupcja na Tajwanie byla zawsze; za Kuomintangu byla ona 制度化 (jak to powiedziec po polsku….tak dzialal kraj, taki byl system); za Chena byly to indywidualne przypadki (to ze je wylapano swiadczy o tym ze system Kuomintangowski ‘korupcja w rzadzie w swietle prawa’ przestal dzialac;

Co do przegranej DPP - pisanie ze glowna winne ponosi CHen jest uproszczeniem….polecam swietny kometarz Chinczyka (urodzony w ChRL):
http://caochangqing.com/big5/newsdisp.php?News_ID=1660

To kilka moich uwag; poruszylas bardzo ciekawy temat…chetnie podyskutuje.

1 04 2008
analog (03:09:09) :

kiedy za kilka lat (moze nie az tak wiele) pekinska Marynarka Wojenna otoczy Tajwan, pekinskie samoloty wprowadza blokade przestrzeni powietrznej Tajwanu, az w koncu wyladuja tam pekinscy zolnierze, to co sie stanie?
nic pewnie…
wielcy tego swiata nie beda mieszli sie w “wewnetrzne sprawy” Pekinu…
a potem…

1 04 2008
podniebem (07:23:17) :

Hania:
Bardzo dziekuje za Twoje pytania i juz spiesze z wyjasnieniami :)
ad. 1: Piszac o wyborze Przybysza po raz pierwszy, powinnam dodac: od 8 lat. Sadze, ze poddalam sie ogolnemu nastrojowi artykulu Sima Wenwu.
ad. 2.: To raczej jest moje prywatne spostrzezenie. Jeden z przykladow: kiedys pracowalam jako wolontariusz z dziecmi w wieku 8-16 lat. Dzieci byly wrecz “faszerowane” niepodleglosciowymi haslami. W kinie przed wszystkimi reklamami ostatnio pokazuja film propagujacy wstapienie Tajwanu do NATO (to przyklad z teraz).
Rozumiem darzenie Tajwanu do niepodleglosci i wcale nikogo za to nie winie. Wedlug mnie sposob w jaki promuje sie wolnosc na Tajwanie jest forma propagandy.
ad.3: Tak chodzi tutaj o deklaracje Ma, ktory stwierdza, ze do polaczenia nie nastapi w czasie jego prezydentury. Moje pytanie: to kiedy? I kolejne pytanie: Jesli Ma stwierdza, ze do polaczenia nie nastapi za jego prezydentury, to znaczy,ze juz zaklada, ze do takiego polaczenia dojdzie. Wyraza pewnosc, o czyms, czego nikt jeszcze nie wie. Skad ta pewnosc?
ad. 4: To jest oparte na artykule Sima Wenwu. Wierze, ze kazdy rzad jest skorumpowany - taki moj sceptycyzm co do politykow i ich swiata. Ale jedynie co do rzadu Chena moge sie wypowiadac, bo ich lepiej obserwowalam.

Bardzo dziekuje za linka :)

1 04 2008
podniebem (07:24:04) :

analog: nie doceniamy tak zwanego efektu motyla :)

1 04 2008
Hania (09:24:24) :

Kasia,
Czy masz jakis link do tego artykulu? Opieram sie na Twojej relacji i wedlug mnie artykul Sima opiera sie na blednych zalozeniach; przede wszystkim nie mozna oceniac jednych rzadow w odniesieniu tylko do tych rzadow; nie mozna opierac sie tylko i wylacznie na naszej obserwacji..zwlaszcza ze jest bardzo duzo opracowac dotyczacych poprzednich rzadow i historii TAjwanu; nie mozna oceniac rozwoju sytuacji na TAjwanie odnoszac sie tylko do wydarzen post 2000. To min. odnosi sie do pojecia korupcji na TAjwanie;
poza tym Sima wydaje sie sugerowac ze Tajwanczcycy wybierali pomiedzy kandydatem Przybysze, obcym (外省人) i tubylcem (台灣人) - do tego sprowadzil ten wybor. Mysle ze Ma wygral miedzy innymi dlatego ze podreslal swoja ‘tajwanskosc’; mowil “我是台灣人” (jestem Tajwanczykiem); na wiecach mowil bardzo duzo po tajwansku; Ma zdal sobie sprawe ze ponad 70% spoleczenstwa identyfikuje sie jako TAjwnaczycy (dane Taiwan ThinkTank) i swietnie ukierunkowal swoja kampanie. Rosnie nam pokolenie mlodzych ludzi (to min. moi studenci) ktorzy nie sprowadzaja swojej oceny tylko do kategorii przybysz/tubylca)
Nie ma niczego zlego w mowieniu o niepodleglosci Tajwanu; to jak powiedzial Lee Tenghui jest de facto niepodlegly kraj…z wlasnej obserwacji wiesz ze bardzo odmienny od ChRL…
Ma mowi tez ze to TAjwanczycy zadecyduja o swojej przyszlosci; wierzmy ze da nam ten wybor; wierzmy mu ze, jak mowi, przystapi do rozmow z Pekinem tylko wtedy gdy te ponad 1300 rakiet wycelowanych w wyspe zniknie…zapowiada sie ciekawie.
Co do DPP nie mysle ze jest to ich koniec…analiza Cao Changqing jest bardzo trafna; musza powrocic do swoich korzeni; jasno okreslic swoja ideologie polityczna. W tej kampanii troche ja rozmienili na droben.. Maja duze zaslugi i maja na czym budowac.

Ps. W poprzednim wpisie napisalam Jiang Jieshi powinno byc Jiang Jingguo (syn Jiang Jieshi czyli Chang Kaisheka)

1 04 2008
podniebem (14:56:00) :

Nie mam linka do artykulu. Mam wersje papierowa. Podesle Ci skan.
Ja bym nie ignorowala istnienie podzialu na Przybyszow i Tutejszych. Bardzo czesto przy zapoznawaniu sie z Tajwanczykiem dowiadujemy sie, z ktorej grupy pochodzi. Gdyby to nie bylo wazne, to by raczej o tym nie wspominali.
Co do Ma i jego polityki, to mam nadzieje, ze jego prezydentura bedzie dobra dla Tajwanu. Choc, jak juz wspomnialam, jego zdanie, ze dojdzie kiedys do zjednoczenia z ChRL wcale mnie nie uspokaja.
Trudno jest mi wyrokowac, czy lepsze jest polaczenie, czy tez nie. Wiem jedynie, ze nic nie zastapi wolnosci.

1 04 2008
analog (15:26:00) :

>>podniebem
maly motyl moze sobie trzepotac wsrod skosnookich smokow
niestety

2 04 2008
podniebem (09:40:38) :

analog: tu nie o wielkosc chodzi, ale o fakt “trzepotania skrzydlami”. maly motyl zatrzepocze skrzydlami i moze wywolac konflikt o swiatowym wymiarze. w historii juz byly takie przypadki.

2 04 2008
Hania (11:21:50) :

Kasia,
Tajwanczcy bardzo lubia sie ‘okreslac’ min. po to aby pokazac rozmowcy ze maja cos z nim wspolnego; dotyczy to nie tylko okreslen ‘przybysz’, czy ‘tubylca’ ale tazke szkoly ktora ukonczyli;…ale jak pokazal ostatni wynik wyborow te podzialy na przybyszow i tubylcow coraz mniej znacza skoro wieksza czesc urodzonych na Tajwanie, skoro poludnie (tak bardzo tajwanskie) zaglosowalo na urodzonego w Hong Kong’u Ma.
Poczucie tozsamosci tajwanskiej (identyfikacji z wyspa) jest coraz silniejsze i co najwazniejsze coraz silniejsze wsrod ludzi taki jak Ma…urodzonych poza wyspa; oczywiscie starsze pokolenie (przybyli na wyspe z Chang Kaishekiem) sie nie zmienia; zawsze bede marzyc ze oni moga jeszcze 反攻大陸 (dokonac kontrataku na Chiny)..no ale oni odchodza…
Jeszcze tylko potrzeba aby KMT rozliczylo sie ze swojego majatku (no wlasnie czy bedzie temu w stanie sprostac MA) a bedzie to calkiem normalny kraj…
Mysle ze nikt, a zwlaszcza Ma, nie ma watpliwosci ze polaczenie jest dla Tajwanu niekorzystne…jak Chiny bede wolne to co innego ale wydarzenia w Tybecie pokazuja jednak ze do tego jednak daleko.
Dzieki za artykul…
=============
Analog,
Trzeba oczywiscie zakladac ze zwiekszajacy sie arsenal wojenny ChRL moze kiedys ‘wypalic’ w Tajwan….ale nie jest to jedyny scenariusz …mimo brutalnej rozprawy z Tybetanczykami protesty w Chinach nie ustaja; 23-24marca doszlo do zamieszek w Xinjiangu…co roku takich protestow jest 50 tys a liczba ta wzrasta; a co jesli PAsntwo Srodka rozpadnie sie od srodka???
Pozdrawiam
Hania

3 04 2008
Hania (11:30:47) :

Kasiu, Przeczytalam artykul (jeszcze raz dzieki za przeslanie ). Lektura utwierdzila mnie tylko w przekonaniu ze jest to analiza bardzo slaba. Pierwszy i najbardziej rzucajacy sie w oczy blad to pisanie o tym ze Ma udowodnil ze 外省人 moze byc prezydentem…powtarzam, nie musial tego udowadniac zrobili to juz Czang Kaiszek . i jego syn…twierdzenie ze polityka budowy tajwanskiej tozsamoaci to polityka DPP jest kolejnym ‘przekretem’ Sima; te polityke zapoczatkowal prezydent KMT Lee Deng-hui a DPP ja kontynuowalo. Byl jeden z lepszych pomyslow i przyniosl sukces – 70% spoleczenstwa okresla sie jako Tajwanczycy. Nie jest to jak twierdzi Sima porazka.
Usmialam sie czytajac ze KMT to partia konserwatywna (保守派);
Slowem slaba analiza, pelna bledow,wyrwana z kontekstu (analizujac wybory 2008 nie mozna tylko odwolywac sie do historii Tajwanu od 2000)… Ale w koncowce artykulu jest ciekawa uwaga o kuomintanowskich大老..jak Ma przekona Tajwanczykow ze zmiany sa mozliwe jesli za jego plecami bedzie ten stary ‘balast’; to bylo dokladnie mojego odczucie pierwszego dnia po wyborach gdy na szklanym ekranie znowu zobaczylam Lian Zhana (連戰) czy Song Chuyi (宋楚瑜) (pisalam o tym krotko w Taipei Times:
http://haniainchinese.blogspot.com/
Jaki bedzie ich wplyw na polityke Ma – to warto sledzic. Po tym poznamy czy przyszlo nowe czy wraca stare.

3 04 2008
podniebem (11:46:08) :

Haniu: bardzo Ci dziekuje za komentarz i opinie :)
Zaczynam dochodzic do przekonania, ze bardzo interesujace byloby spotkanie z Sima Wenwu, ktory uchodzi za jednego z reprezentantow tzw. inteligencji tajwanskiej. W kazdym razie te kregi uwielbiaja czytac jego artykuly.
Sadze, ze doszloby do goracej dyskusji, jak zawsze w sprawach polityki.

Co do naszej dyskusji o podziale na ‘przybyszow’ i ‘tubylcow’, to dla mnie on istnieje, tak jak podzial na starszych, mlodszych, pracujacych, bezrobotnych, i.t.p.

3 04 2008
Hania (14:01:08) :

Kasiu, to dosc slabo wrozy ‘inteligencji tajwanskiej’ jesli Sima mialby byc jej reprezentatem…
Co do podzialow i przbysze i tubylcy byli po obu stronach (po stronie Ma i Xie) i co z tego? jak juz powiedzilam na wyspie lubia sobie przypinac etykietki…w tych wyborach podzial na przybysze i tubylcow nie mial duzego znaczenia

3 04 2008
podniebem (20:53:33) :

Sima jest bardzo lubianym autorem, nie jedynym oczywiscie, jak wspomnialam, ale nalezy do grupy czytanych.
Co do podzialu na dwie grupy: nie twierdzilam, ze podzial mial wplyw, ale ze istnieje.

4 04 2008
Hania (13:05:14) :

Kasiu,
Fajnie ze ‘wylapas’ ten artykul; mysle ze to nie tylko dobry powod do przyjrzenia sie pogladom Sima i jego sposobowi prezentacji - niestety mam wrazenie pelnej manipulacji (choc oczywscie mozliwe ze po prostu ignorancji), ale takze nad stanem ‘tajwanskiej inteligencji’ …czy ludzie potrafia glebiej zaanlizowac to co chce nam przekazac autor? czy tylko przyjmuja to co mowi jako ‘fakt’ bo jest to ‘reprezentant’ inteligencji (czyli znowu odwoluja sie do pojec- sloganow i podzialow).

“Partia Przybyszów, Obcych, którzy nigdy do końca nie zostali dopuszczeni do tak zwanej śmietanki towarzyskiej wyspiarskiego świata.” - samo okreslenie Partia Przybyszow sugeruje wplyw; czy Kuomintang to rzeczywisce jeszcze tylko partia przybyszow? czy owych przybyszow nie ma w DPP? oczywiscie ze nie. (mam problem ze smietanka towarzyska -kto to?)
Mysle ze nie jest istotne czy ktos mowi o sobie ‘przybysz’ czy ‘tubylec’ ale czy mowi ta wyspa to moj dom.
Pozdrawiam
Hania

6 04 2008
analog (04:06:08) :

>>podniebem
takie political fiction(?)
co staloby sie, gdyby w trakcie olimpiady Pekinczycy zajeli Tajwan?
wielka wojna
w TV
i nic poza tym
i mysle, ze to juz teraz byloby mozliwe
ale chyba Pekinczycy tego jednak nie zrobia

9 04 2008
podniebem (16:20:29) :

Hania: czy tajwanska inteligencja czyta artykuly Sima i przyjmuje wszystko za fakt - nie wiem. Wiem, ze bardzo go sobie cenia. To oznaczaloby, ze sie identyfikuja z jego pogladami. Trudno mi oceniac, jakiej dokonuja interpretacji.
analog: obysmy nie musieli sie dowiedziec, kto ma racje :)

Dodaj komentarz

Możesz wykorzystać te tagi : <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>