chińskie ciastko z wróżbą

17 01 2008

Chyba większość z nas zna chińskie ciastko z wróżbą. Prędzej, czy później w którymś momencie naszego życia, gdzieś w jakiejś azjatyckiej restauracji lub na jakimś bazarze ktoś nam wciśnie do ręki takie księżycowe ciastko ze zwiniętym papierkiem w środku, zamiast nadzienia.
Chińska kuchnia jest niezmiernie zróżnicowana i każdy znajdzie tu coś dla siebie. Obojętnie czy uwielbiasz ostre potrawy, słodkie, kwaśne, słone każdy region ma coś innego do zaoferowania. Lista dań wydaje się nie mieć końca.
Z natury jestem łasuchem i to co mnie bardzo zawiodło w chińskiej kuchni to są desery. Zupełny brak wyobraźni jeśli chodzi o ciasta i inne słodkości. W tym względzie chińska populacja ma jeszcze wiele do odkrycia. Ze względu na brak własnych pomysłów w tej dziedzinie, naśladują pomysły Obcych. Z różnym skutkiem, jak można się domyślać. Gdy brak glukozy wyjątkowo mi doskwiera, pocieszam się, że przynajmniej nie przytyję, bo nie ma od czego :D
Ale wracając do ciastek z wróżbą….które powszechnie są uznawane za chiński wynalazek…Cóż moi drodzy! Nawet tak prostego ciastka nasi Chińczycy nie potrafili wymyślić!!! Właśnie przeczytałam, że ciastka są pochodzenia japońskiego, a nasi chińscy przyjaciele przejęli pomysł, będąc na emigracji w Stanach Zjednoczonych. Nic więc w tym dziwnego, że chińskich ciastek z wróżbą nie znalazłam w swych podróżach po kontynencie (ChRL), ani na wyspie. Choć na Tajwanie w niektórych restauracjach podają ciastka z wróżbą, ale są to miejsca dla Białasów, Tubylec nie jest targetem tych restauracji. Ot i cała bajka o chińskich ciastkach…
Czy ktoś ma ochotę importować polskie ciasta na Tajwan? Będę głównym klientem! ;)


Operacje

Informacja

10 odpowiedzi

18 01 2008
Catalina

Zapraszam do mnie na ciasto:)Oczywiście jak już wrócisz tudzież zawitasz na jakąś dłuższą chwilkę do Wrocławia:) Bo to mój ostatni sukces: umiem upiec jedno i tylko ono mi wychodzi ale zawsze coś:)Pozdrawiam ciepło:)

18 01 2008
podniebem

Bede pamietac o zaproszeniu! Dzieki! :)

18 01 2008
grammho

Fajnie, ze piszesz o tym. Postaram sie wziac ze dwa kawalki i moze uda mi sie dowiezc
w calosci.

20 01 2008
podniebem

pozostaje mi poczekac :)

21 01 2008
fffdsf

super blog

21 01 2008
Bartek

Ciekawe spostrzeżenie. Często się słyszy, że Chińczycy wiele wymyślili (go, kaligrafia itp). A tu proszę, zapóźnienie w słodkościach.
Ciekawe jakim powodzeniem cieszyłaby się w Chinach kawiarenka z polskimi jabłecznikami, sernikami czy mazurkami :)
Pozdrawiam

22 01 2008
podniebem

Bartek: sadze, ze byliby bardzo mile zaskoczeni :)

4 02 2008
skylar

Bardzo ciekawy blog. Będę czytać. Pozdrawiam serdecznie z Poznania ;)

15 02 2008
moni

Znakomita strona. Pozdrawiam!

16 02 2008
podniebem

skylar i moni: bardzo dziekuje i postaram sie pisac dalej o zaczarowanej wyspie :)

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.