Birma i Półwysep Koreański
7 10 2007Ten tydzień był pełen ważnych wydarzeń. Dwóch wydarzeń. Po pierwsze mnisi w Birmie rozpoczęli protesty przeciw reżimowi junty (pierwsze demonstracje: 22 września). Po drugie prezydent Południowej Korei przeszedł przez granicę do Korei Północnej i rozpoczął rozmowy pokojowe ze swoim północnym bratem.
Dwa różne wydarzenia. Dwa bardzo ważne wydarzenia.
Po raz pierwszy NATO zareagowało wyjątkowo szybko na konflikt w innym państwie, które nie jest Izraelem, lub Palestyną. Po raz pierwszy inne azjatyckie państwa wyraziły swój sprzeciw wobec krwawych pacyfikacji w Birmie. Wśród potępiających sposób rozwiązywania konflitku były Chiny. Kraj Środka zaczyna stosować zachodnie metody okazywania zainteresowania Innym. Smok wynurza swą głowę zza muru i przygląda się swym sąsiadom. Czyżby Olimpiada 2008 zobowiązywała do zmiany sposobu prowadzenia polityki zagranicznej? Czyżby ChRL chciała zmazać swą niechlubną przeszło-teraźniejszość w łamaniu praw człowieka? W piątek ChRL delikatnie, a znacząco zmieniła swoje stanowisko i uznała sprawę Birmy za wewnętrzny problem państwa. Chiński przedstawiciel NATO nalegał, aby wysłannik dyplomatyczny Ibrahim Gambari za zamkniętymi drzwiami składał raport ze swojej podróży do Yangon.
CNN przez kilka dni non-stop podawało wiadomości o wydarzeniach w Birmie. Na Tajwanie jest kilka stacji, które zajmują się donoszeniem wieści z kraju i ze świata. Najważniejszym, niemal nie schodzącym tematem z ekranu były (właśnie jutro się kończące) przeceny w największych domach handlowych w Taipei. W dziennikach (gazetach) Birma pojawiała się na 6, 7 stronie.
Półwysep Koreański…Wtorek rano - czasu tajwańskiego. Specjalnie wyszłam z domu później, aby zobaczyć moment, gdy prezydent Republiki Korei Południowej będzie przekraczać granicę z Koreą Północną. Oficjalnie oba państwa były w stanie wojny. Moi przyjaciele z Korei Południowej mówili mi, że Koreańczycy nie chcą połączenia z północną częścią, że już się pogodzili ze swoim losem, a ewentualne połączenie spowodowałoby jedynie więcej problemów. Przede wszystkim natury gospodarczej. W czwartek słuchałam przemówienia prezydenta Korei Południowej. Doprowadził do podpisania porozumienia, które sprowadziło się do ośmiu ważnych punktów. Ważnych punktów dla całego świata, nie tylko dla Półwyspu Koreańskiego. Oznajmił, że porozumienie z pewnością przyniesie obu stronom korzyści gospodarcze. Północna Korea rozpocznie robrajanie broni nuklearnej.
Tłumaczenie z języka koreańskiego na angielski było bardzo słabe. CNN powinno mieć dostęp do dobrych tłumaczy, ten wyjątkowo się nie sprawdził.
W wiadomościach tajwańskich nie udało mi się zobaczyć żadnych relacji z tego wydarzenia. Przeceny nadal trwały.
Mieszkańcy Taipei mimo silnego tajfunu wyszli dziś na ulice w proteście przeciw wydarzeniom w Birmie.
Ponad tydzień temu byłam w Południowej Korei. Znajomi zabrali mnie w pobliże granicy z północnym sąsiadem. Odrutowane plaże robią dość szczególne wrażenie… Kiedyś rodzice pokazywali mi Mur Berliński i mówili, że za tym murem jest inny świat. Świat, z którego czasem dostawałam czekoladowe kulki z orzechem laskowym w środku. Nigdy nie zapomnę tych kulek, ich smaku i opakowania.
Jechaliśmy wzdłuż kolczastych drutów, które teraz oddzielały mnie od tego, o czym już prawie zapomniałam.




Ciekawy wpis i forma. Jak mawiają “thanks for sharing”.