Kiedyś, bardzo dawno temu była dziewczynka, która nie miała pomysłu na swoje życie. Czas mijał, a dziewczynka ciągle nie wiedziała, co ma robić. Jedni dawali mądre rady, inni mówili, że z czasem będzie wiedzieć.
Gdy nadszedł czas wyboru, poszła drogą częściej uczęszczaną i zawiodła się wielce. Straciła wiarę w siebie i wiodła bardzo nudne życie.
Pewnego dnia czytając z nudów ogłoszenia w prasie, zobaczyła ogłoszenie wróżki. Dziewczynka zatrzymała wzrok na ogłoszeniu i pomyślała, że może ta wróżka będzie znała odpowiedź na jej pytanie. Może, gdyby dziewczynka wiedziała, co ją czeka w przyszłości, to by potrafiła zmienić swoją beznadziejną teraźniejszość.
I tak, następnego dnia siedziała przed nią wróżka. Długie kręcone blond włosy i niesamowicie długie, czerwone paznokcie robiły wrażenie na dziewczynce. Wróżka o nic się nie pytała. Opowiedziała dziewczynce o jej przeszłym życiu, o teraźniejszej wegetacji i o przyszłości.
Wróżka zaznaczyła, że dziewczynka nie powinna zmieniać raz obranej drogi, że to jest bardzo dobry wybór i trzeba w nim wytrwać.
Tego dnia dziewczynka postanowiła, że już dłużej nie będzie czekać. Pora zmienić swoje życie.
Na przekór wszystkim, dziewczynka zaczęła wycofywać się z raz już obranej drogi i wybrała nową, nieznaną.
W niedziele w nocy stałam razem z przyjaciółmi po kolana (w ubraniu, bo było dość zimno) w morzu na wschodnim wybrzeżu Korei Południowej. Potem spędziliśmy jakiś czas na plażowych huśtawkach. Jechaliśmy do tego miejsca 400 km w jedną stronę i nie żałuję ani kilometra. I pomyśleć, że o mały włos zostałabym w Taipei
Obok plaży stał namiot, w którym była wróżka. Uśmiechnęłam się do niej.





Trzeba bylo porozmawiac z nia. Byc moze chciala cos Ci powiedziec?
nie, nic mi nie chciala powiedziec. co mam wiedziec, juz wiem, o reszte nie pytam
poza tym to byla raczej niezbyt profesjonalna wrozka. gdy ja zobaczylam, to po prostu przypomniala mi sie dawna historia i nic wiecej.