po weekendzie
21 08 2007Zeszły weekend był pełen wrażeń. Po pierwsze mieliśmy okazję doświadczyć naprawdę silnego tajfunu, o którego nadejściu nie informowałam, aby nie przestraszyć niektórych czytelników.
Po drugie w niedzielę przypadły azjatyckie walentynki, więc mimo deszczu i silnego wiatru wszyscy wylegli do … domów towarowych na randki
Wczorajszy dziennik <自由時報> / “Liberty Times” poświęcił kilka płacht zniszczeniom wyrządzonym przez Sepat. Pojawiła się tabelka z listą cen żywności przed tajfunem i po. Niektóre ceny wzrosły o 389%! Część autostrady Suhua Gonglu/蘇花公路 została zarwana - od 26.08 powinna być przejezdna. Wiele innych dróg zostało zniszczonych na południu Tajwanu. Cały spis zniszczeń oraz dat ukończenia napraw można znaleźć we wczorajszej “Liberty Times”. Wszystkie powinny być naprawione w ciągu dwóch dni, jedynie naprawa Suhua Gonglu zajmie więcej czasu.
Pytanie mi się nasuwa: ile czasu naszym drogowcom zajęłoby uporządkowanie i oddanie dróg do użytku po takim tajfunie?
eee czepiam się… w końcu u nas nie ma tajfunów, tylko są ostre zimy. A te jak wiadomo trudniej przewidzieć, niż jakieś tropikalne burze.




Nie wiem czy slyszalas, ale na Mazurach byl “bialy szkwal” i wialo 12 w skali Beauforta.
Jeszcze nie wiadomo dokladnie ile bylo ofiar, ale na dzien dzisiejszy mowi sie o trzech.
Byly pokazywaner zdjecia zrobione amatorsko i powiem, ze wygladalo to bardzo groznie.
Oczywiscie usuwanie szkod potrwa dluzej niz po tajfunie na Twojej wyspie.