o uśmiechu

25 05 2007

Do you smile to tempt a lover, Mona Lisa?
Or is this your way to hide a broken heart?

Nat King Cole “Mona Lisa”

La Gioconda” lub „Mona Lisa”, portret, który niezmiennie fascynuje, jeden z najsłynniejszych obrazów Leonarda da Vinci. Uśmiech damy jest źródłem natchnienia dla wielu artystów. Nat King Cole w latach 50-tych zaśpiewał „Mona Lisa” i piosenka nie schodziła z pierwszego miejsca list przebojów przez 8 tygodni. Tą samą piosenkę, w lekko zmienionej wersji, zaśpiewała Britney Spears pt.: „Someday”, ale bez większego sukcesu. Znamy również mało udany film w reżyserii Mike’a Newella „Mona Lisa Smile” o nauczycielce, która walczy o wolność wyboru i niezależność dla swych uczennic. Zapewne lista inspiracji portretem da Vinciego jest dłuższa.

Co sprawia, że Mona Lisa się uśmiecha? W którym momencie podejmujemy decyzję, że Ona się uśmiecha? Patrząc w jej oczy? Analizując zmarszczki na czole? Czy może obserwując kąciki ust? Który z tych czynników wpływa na naszą interpretację uczuć, wyrażanych poprzez mimikę?

Oczy. Często mówimy, że są oknem naszej duszy, to stamtąd wypływa, to COŚ, skryte w naszym ciele. Oczy, które często zwodzą, wysyłają mylne sygnały.

Zdolność rozpoznawania ekspresji na twarzy rozmówcy ma ogromne znaczenie socjologiczne. Od tego, jak dobrze lub źle zinterpretujemy obraz emocji, wymalowany na czyimś obliczu, uzależnione są nasze decyzje o zaufaniu, sympatii, antypatii, i.t.p. Czy potrafimy rozpoznawać ekspresje twarzy, które często przemykają po naszej fizjonomii z prędkością 300 ms?

Oto uproszczona wersja eksperymentu, który wcześniej przeprowadził Kontsevich w 2003 roku.

Patrząc w oczy Mona Lizy, co widzisz? Czy ona się uśmiecha?

 

 

 

A teraz popatrz na usta Mona Lizy. I co widzisz?

 

Według badań Kontsevicha to nie oczy decydują o naszej interpretacji ekspresji twarzy. Choć patrzymy rozmówcy prosto w oczy, to w przeciągu kilkuset milisekund zbieramy informację o wyrazie ust. Dane zebrane o ustach, decydują o interpretacji stanu emocjonalnego przeciwnika. Niestety nie zawsze potrafimy efektywnie skorzystać z zebranych informacji przez nasz mózg. Nauczeni, że oczy są ważniejszym źródłem wyrażania emocji, ignorujemy często sprzeczne informacje z okolic ust, jako mniej istotne.

 

Moim zdaniem Mona Liza wcale się nie uśmiecha. Zwiedzeni jej wyrazem oczu, widzimy uśmiech, którego tak naprawdę nie ma.

 

 


Operacje

Informacja

8 odpowiedzi do “o uśmiechu”

28 05 2007
fizia (01:50:25) :

Zawsze mi się wydawało, że “uśmiech” to za dużo powiedziane w przypadku tego obrazu:)) Ona kusi półuśmieszkiem takim, wygląda jakby była z czegoś zadowolona (i gdyby nie to, że jest w częściowo autoportretem a Mistrz był homoseksualistą, zaryzykowałabym teorię…

28 05 2007
podniebem (22:19:31) :

…że Mona Liza to mężczyzna? :-)
minister Giertych powinien zakazać dzieciom oglądać obrazów da Vinciego. człowiek patrzy, myśli, że podziwia kobietę, a tu proszę! ciekawe, co by zostało w naszych podręcznikach, gdyby wszystkich nieprawomyślnych stamtąd wymazać?

29 05 2007
kariatka (12:32:55) :

jadlka mnie to jej usta sa lekko wykrzywione w usmiech ;]a oczy promieniejaradosciataka powazna dumna radoscia, ale przypuszczam, ze o to w tym obrazie chodzi, zeby kazdy wszystko inaczej interpretowal =]

29 05 2007
podniebem (14:16:55) :

zawsze mnie zastanawiolo, dlaczego wlasnie ten obraz wywoluje tyle dyskusji? dlaczego wlasnie ten “usmiech”? odpowiedz, ktora ostatnio znalazlam: usta i oczy przekazuja rozne informacje, a chcemy widziec ja szczesliwa, wiec probujemy “nagiac” usta do wyrazu oczu.
zagadkowosc wyrazu twarzy M Lizy, to przed wszystkim sprzecznosc, brak jasnej odpowiedzi.
oczywiscie nie twierdze, ze to jest jedyna sluszna interpretacja, mnie satysfakcjonuje. :D

30 05 2007
Michal (01:26:54) :

Wydaje mi sie,ze zamyslem Leonarda bylo namalowanie Mona Lisy wlasnie z takim tajemniczym pol “usmiechem” po to zeby wzbudzac zainteresowanie i domysly przyszlych pokolen,calkowicie mu sie to udalo i w tym tkwi geniusz tworcy tego obrazu,ktory zabral swoja tajemnice do grobu.

30 05 2007
podniebem (15:30:42) :

niewatpliwie udalo mu sie wciagnac nas do dyskusji :-)

3 06 2007
Grazyna Horszowska (01:19:12) :

Mysle, ze usta malowal w innym terminie niz oczy i wyszlo, co wyszlo.

3 06 2007
podniebem (08:17:24) :

:D to mi sie podoba hahaha

Dodaj komentarz

Możesz wykorzystać te tagi : <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>