o lisku i Małym Księciu
12 01 2007- Chodź pobawić się ze mną - zaproponował Mały Książę. - Jestem taki smutny…
- Nie mogę bawić się z tobą - odparł lis. - Nie jestem oswojony.
- Ach, przepraszam - powiedział Mały Książę. Lecz po namyśle dorzucił: - Co znaczy “oswojony”?
- Nie jesteś tutejszy - powiedział lis. - Czego szukasz?
- Szukam ludzi - odpowiedział Mały Książę. - Co znaczy “oswojony”?
- Ludzie mają strzelby i polują - powiedział lis. - To bardzo kłopotliwe. Hodują także kury, i to jest interesujące. Poszukujesz kur?
- Nie - odrzekł Mały Książę. - Szukam przyjaciół. Co znaczy “oswoić”?
- Jest to pojęcie zupełnie zapomniane - powiedział lis. - “Oswoić” znaczy “stworzyć więzy”.
Antoine de Saint Exupery, “Mały Książę”.
czasami mam wrażenie, że jestem takim Małym Księciem wędrującym po obcych planetach i próbującym oswoić Innych. mieszkam w Taipei w jednym miejscu już prawie półtora roku. okolice znam całkiem dobrze, każdą sprzedawczynię/sprzedawcę z daleka rozpoznaję. ze wszystkimi wymieniłam już standardowe informacje: skąd jestem, co tutaj robię i czy szukam męża. czyli wiedzą o mnie więcej, niż ja sama
pod domem jest taki sklep, w którym można wszystko kupić. nie jest duży, ale napakowany po sam sufit mydłem, sokami, alkoholami, ciastkami, sosami sojowymi, gazetami, i.t.p. prowadzi ten sklep starsze małżeństwo. już wiedzą, że chociaż jestem białas, to piwa nie pijam, ale za to uwielbiam sok z guawy.
dziś starsza pani zapytała mnie, jak długo jestem na Tajwanie i ile jeszcze zostanę. po usłyszeniu odpowiedzi, rzekła:
Witamy na Tajwanie!




kochana:))))
tez sie wzruszylam
znam to uczucie…
a znasz moze taki musical “metro”?
Pytają wszyscy skąd jesteś i co robisz
To im wystarczy, że imię jakieś masz,
Nie próbuj opowiadać i mówic im o sobie
Bo zamiast Ciebie- oni widzą twarz…
Myślałam wtedy, że nie ma na co czekać
Czas szybko mija, a życie jedno jest
To nie był łatwy gest, mówili, że uciekam
Z biletem w dłoni, w jedna stronę rejs
Codzień ta sama zabawa się zaczyna
I przypomina dziecinne twoje sny
Chcesz rozbić taflę szkła, a ona się ugina
I tam są wszyscy a na przeciw- ty…
Zostałam sama, więc pisze długie listy
Pieniędzy nie mam, zbyt mało jeszcze wiem
Poznaję dużo słów, rozumiem prawie wszystko,
A świat wygląda- jakby był za szkłem.
Gdy obojętnie mijają mnie przechodnie,
Próbuję wierzyć, że przetrze się ta mgła,
Że będę mogła znów naprawdę czegoś dotknąć-
I cud się stanie- zniknie tafla szkła
uwielbiam ten fragment z Małego Księcia! Kiedyś pzyjaciel mi go przysłał w mailu, jak byłam daleko od domu.. dzięki za przypomnienie o lisku i oswajaniu
snufkin: znam, znam
ale dawno tego juz nie slyszalam. dzieki!
stokrotka:
jedna z niesmiertelnych ksiazek
no no bosko =* lofff….